Jeśli szukasz informacji o tym, gdzie kupić losy na loterie Buddy, muszę Cię poinformować, że wszystkie głośne akcje youtubera Kamila Labuddy już się zakończyły. Na początku 2026 roku nie są prowadzone żadne nowe loterie, a co więcej, cała sprawa ma swój finał w sądzie, budząc wiele kontrowersji prawnych. W tym artykule wyjaśnię Ci, na czym polegał fenomen tych akcji, dlaczego wzbudziły one tak duże zainteresowanie, a także przedstawię ich prawny finał i to, co stało się z nagrodami oraz zwycięzcami.
Loterie Buddy zakończone: Losy są niedostępne, a sprawa ma finał w sądzie
- Wszystkie głośne loterie youtubera Buddy (Kamila Labuddy), takie jak "7 AUT X BUDDA" czy "7AUT2 I DOM", zakończyły się w poprzednich latach i na początku 2026 roku nie są prowadzone żadne nowe akcje.
- Udział w loteriach polegał na zakupie e-booków, za które uczestnicy otrzymywali wirtualne losy, a nie na bezpośrednim zakupie losów.
- W październiku 2024 roku Budda i inni organizatorzy zostali zatrzymani przez CBŚP i usłyszeli zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i organizowania nielegalnych gier hazardowych.
- Nagrody z finałowej loterii były początkowo zablokowane, ale decyzja Sądu Okręgowego w Szczecinie z listopada 2025 roku otworzyła drogę do wypłaty laureatom ekwiwalentów pieniężnych przez Izbę Administracji Skarbowej w Krakowie.
- Sprawa loterii Buddy stała się ważnym precedensem prawnym, wskazującym na ryzyka związane z organizowaniem podobnych akcji w polskim internecie.
Koniec głośnych akcji: Czy Budda planuje nowe loterie?
Na początku 2026 roku, jak już wspomniałam, nie są prowadzone żadne aktywne loterie firmowane przez Buddę. Głośne akcje, które rozpalały wyobraźnię milionów Polaków, zakończyły się w poprzednich latach. Biorąc pod uwagę obecny status prawny i medialny sprawy, moim zdaniem nowe loterie są mało prawdopodobne w najbliższym czasie. Cała sytuacja stała się dla wielu twórców internetowych ważną lekcją i przestrogą.
Czym w rzeczywistości były "losy" i dlaczego nie można było ich po prostu kupić?
Warto zrozumieć, że mechanizm udziału w loteriach Buddy nie polegał na bezpośrednim zakupie "losów" w tradycyjnym sensie. Zamiast tego, uczestnicy nabywali e-booki o tematyce motoryzacyjnej, takie jak popularny "BACKSTAGE II Jak to wszystko działa?". To właśnie za zakup tych publikacji, których cena miała pokrywać koszty produkcji i promocji, uczestnicy otrzymywali określoną liczbę wirtualnych losów. Był to sprytny sposób na ominięcie niektórych regulacji, choć jak się później okazało, nie do końca skuteczny w świetle prawa.
- 39 zł (1 los)
- 199 zł (10 losów)
Fenomen loterii Buddy: Jak influencer rozpalił wyobraźnię Polaków?
Nie da się ukryć, że loterie Buddy były zjawiskiem na skalę krajową. Kamil Labudda, znany jako Budda, doskonale wiedział, jak przyciągnąć uwagę i zaangażować swoją publiczność. Jego akcje promocyjne, a przede wszystkim niezwykle atrakcyjne nagrody, sprawiły, że miliony osób z zapartym tchem śledziły losowania.
Pula nagród, która rozpalała wyobraźnię
To, co wyróżniało loterie Buddy, to bez wątpienia niesamowicie atrakcyjna pula nagród. Wśród nich znajdowały się luksusowe samochody sportowe, takie jak BMW M3, a także inne cenne auta, a nawet dom w Zakopanem. Tego typu nagrody, o ogromnej wartości, były głównym magnesem, który przyciągał rzesze uczestników i sprawiał, że każdy marzył o tym, by stać się jednym ze szczęśliwców. Widziałam, jak wiele osób w internecie komentowało te nagrody, co tylko potęgowało zainteresowanie.Rekord polskiego YouTube'a: Jak finałowe losowanie przeszło do historii internetu?
Skala popularności loterii Buddy osiągnęła apogeum podczas finałowego losowania "7 AUT X BUDDA". Transmisja na żywo z tego wydarzenia pobiła wszelkie rekordy polskiego YouTube'a, gromadząc w szczytowym momencie niemal 700 tysięcy widzów oglądających jednocześnie. To absolutnie bezprecedensowe osiągnięcie, które dowodziło, jak silną marką stał się Budda i jak ogromny wpływ miał na swoją społeczność. To był moment, który na zawsze zapisał się w historii polskiego internetu.
Afera wokół loterii Buddy: Zarzuty, zatrzymania i śledztwo
Niestety, spektakularny sukces loterii Buddy miał również swoją ciemną stronę, prowadząc do poważnych konsekwencji prawnych, które wstrząsnęły polskim internetem. Sprawa ta pokazała, jak cienka jest granica między legalną akcją promocyjną a nielegalnym hazardem.
Dzień, w którym CBŚP zatrzymało Buddę: Kulisy policyjnej akcji
W październiku 2024 roku doszło do wydarzeń, które zszokowały fanów youtubera. Kamil "Budda" Labudda oraz dziewięć innych osób, w tym organizatorzy z firmy Influi Publishing, zostali zatrzymani przez Centralne Biuro Śledcze Policji. Akcja była szeroko komentowana w mediach, a informacja o zatrzymaniach obiegła cały kraj, stając się jednym z najgłośniejszych tematów w polskim internecie. Był to wyraźny sygnał od organów ścigania, że tego typu akcje będą dokładnie weryfikowane.
Nielegalny hazard i oszustwa podatkowe: Co dokładnie zarzuca prokuratura?
Prokuratura Krajowa w Szczecinie postawiła zatrzymanym poważne zarzuty. Lista przewinień, o które oskarżono Buddę i pozostałych organizatorów, była długa i obejmowała:
- Udział w zorganizowanej grupie przestępczej
- Pranie pieniędzy
- Oszustwa podatkowe
- Organizowanie gier hazardowych bez wymaganego zezwolenia
Według śledczych, sprzedaż e-booków, która miała być podstawą udziału w loteriach, była jedynie pretekstem do prowadzenia nielegalnej loterii. Prokuratura argumentowała, że akcje te powinny być inaczej opodatkowane stawką 20% dla gier hazardowych, zamiast preferencyjnej stawki 5% IP Box, jaką stosowano dla sprzedaży e-booków. To właśnie kwestia opodatkowania i charakteru akcji stała się kluczowa w całej sprawie.
Rola organizatora w cieniu: Kim jest firma Influi Publishing?
W całej sprawie ważną rolę odegrała firma Influi Publishing Sp. z o. o., która była formalnym organizatorem akcji. To właśnie na nią spadała odpowiedzialność za zgodność loterii z przepisami prawa. Jej zaangażowanie w organizację, a także postawione jej zarzuty, podkreślają, jak ważne jest, aby podmioty stojące za takimi przedsięwzięciami działały w pełni transparentnie i zgodnie z obowiązującymi regulacjami. W moim odczuciu, wiele osób nie zdawało sobie sprawy z istnienia tego podmiotu, skupiając się głównie na osobie Buddy.
Los zwycięzców i nagród: Przełom w sądowej batalii
Po zatrzymaniach i postawieniu zarzutów, pojawiło się wiele pytań dotyczących losu zwycięzców i nagród. Przez pewien czas sytuacja była bardzo niepewna, co z pewnością było źródłem ogromnego stresu dla laureatów. Na szczęście, w końcu nastąpił przełom.
Zabezpieczone auta i zablokowane nagrody: Dramat laureatów loterii
Początkowo sytuacja laureatów finałowej loterii "7AUT2 I DOM" była dramatyczna. Nagrody, w tym 7 samochodów i dom, zostały zabezpieczone przez prokuraturę w ramach prowadzonego śledztwa. Oznaczało to, że zwycięzcy, mimo wygranej, nie mogli odebrać swoich nagród w terminie. Wyobrażam sobie, jak wielkie musiało być ich rozczarowanie i obawa o to, czy kiedykolwiek otrzymają to, co im się należało. To był trudny czas dla wszystkich zaangażowanych.
Przełomowa decyzja sądu z 2025 roku: Co oznacza dla zwycięzców?
Przełom nastąpił 3 listopada 2025 roku, kiedy to Sąd Okręgowy w Szczecinie podjął kluczową decyzję. Sąd uchylił blokadę środków z gwarancji bankowej loterii. Ta decyzja była niczym promyk nadziei dla laureatów, ponieważ otworzyła drogę do wypłaty należnych im nagród. Było to potwierdzenie, że mimo zawiłości prawnych, sprawiedliwość w końcu zwyciężyła, przynajmniej w kwestii wypłaty nagród.

Gotówka zamiast aut: Jak ostatecznie rozwiązano kwestię wypłat?
Dzięki przełomowej decyzji sądu, laureaci loterii nie otrzymali co prawda fizycznie samochodów czy domu, ale mogli liczyć na wypłatę ekwiwalentów pieniężnych za wygrane nagrody. Wypłatą tych środków zajęła się Izba Administracji Skarbowej w Krakowie. To rozwiązanie, choć pewnie nieco inne niż pierwotne oczekiwania, pozwoliło zwycięzcom na zrealizowanie swoich wygranych w formie gotówki, co moim zdaniem było najlepszym możliwym finałem w zaistniałej sytuacji.
Loterie influencerów a prawo: Czego uczy nas afera Buddy?
Afera wokół loterii Buddy stała się ważnym precedensem i lekcją dla całego środowiska influencerów, a także dla ich fanów. Pokazała, jak skomplikowane mogą być kwestie prawne w świecie internetowych akcji promocyjnych.
Gra hazardowa a loteria promocyjna: Gdzie leży granica w świetle prawa?
Kluczowym wnioskiem prawnym z afery jest zrozumienie różnicy między grą hazardową a loterią promocyjną w świetle polskiego prawa. Mimo że akcje Buddy posiadały zezwolenie na loterię promocyjną, zostały uznane za nielegalny hazard. Dlaczego? Głównie ze względu na wspomniany już "pretekstowy" charakter sprzedaży e-booków. Prawo jasno określa, że aby akcja była loterią promocyjną, zakup produktu musi być celem samym w sobie, a losy mają być jedynie dodatkiem. Jeśli głównym motywem zakupu jest udział w losowaniu, a produkt ma drugorzędne znaczenie, akcja może zostać zakwalifikowana jako gra hazardowa, co wiąże się z zupełnie innymi wymogami prawnymi i podatkowymi. To bardzo subtelna, ale niezwykle ważna granica, którą łatwo jest przekroczyć.Lekcja dla fanów i twórców: Jakie ryzyko niosą podobne akcje internetowe?
Afera Buddy to ważna lekcja zarówno dla fanów, jak i dla twórców internetowych. Dla fanów jest to przypomnienie, aby zawsze dokładnie weryfikować zasady i legalność akcji, w których biorą udział. Z kolei dla twórców to jasny sygnał, że organizowanie podobnych akcji internetowych wiąże się z poważnymi ryzykami prawnymi i finansowymi. Należy zawsze konsultować takie przedsięwzięcia z prawnikami specjalizującymi się w prawie hazardowym i podatkowym, aby uniknąć zarzutów o nielegalne gry hazardowe czy oszustwa podatkowe. Przejrzystość i zgodność z prawem powinny być priorytetem, aby budować zaufanie i uniknąć poważnych konsekwencji, które mogą zniszczyć karierę i reputację.




